16.03.2013

Rozdział 8

Rozdział 8/Ubieramy, rozmawiamy

Następny dzień zapowiadał się cudownie. 
Dziś była Wigilia.Młoda czarownica właśnie wstała. Dziś postanowiła od razu pójść do Syriusza. Deportowała się do rezydencji Blacków, a tam usłyszała krzyk kochanego obrazu.
-Cześć-zawołała
-Wejdź do kuchni.-powiedział głos z salonu.
Po chwili do kuchni weszli Syriusz i Remus. 
Lupin postanowił posprzątać na górze.Black i Tonks zostali sami.
-Jest sprawa...a mianowicie będziesz ubierać choinkę ze Stworkiem i Remusem.
-A dlaczego tak?-spytała.
Okazało się, że skrzat też chciał ubierać choinkę ale razem z Remusem i Nimfadorą.
Czarownica w duchu była szczęśliwa, ale udawała, że jest jej to obojętne.
-No w sumie może być.-powiedziała bez entuzjazmu.
Gdy Stworek i Remus wrócili, zabrali się za strojenie drzewka. Młody, potężny świerk w donicy, sprawił im wiele radości.
Wygłupiali się z magicznymi łańcuchami i lampkami. 
Kilka bombek zostało zbitych.
-Jest śliczna-skomentowała Dora.
-Tak. Dzięki tobie i Stworkowi-wskazał na skrzata.
Stworkowi sprawiło to wiele radości.
Skrzat od pewnego czasu bardzo się zmienił. 
Można rzec że stał się przyjacielem Nimfadory. Gdy wszyscy  już wykonali swoje zadania, gdy zaświeciła pierwsza gwiazdka, łamiąc się opłatkiem, życzyli sobie wiele dobrego.
-No i żebyś znalazła księcia na białym jednorożcu-wyśmiewał się Syriusz
.-Żeby panna była bardzo szczęśliwa-pożyczył skrzat
.-A tobie Stworku żeby wszystko o czym marzysz spełniło się.
Remus w trakcie składania życzeń powiedział:
-Masz ochotę pójść po tym wszystkim na spacer?-nieśmiało spytał.
-Tak. Z chęcią-odpowiedziała.
Po kolacji odbyło się rozpakowywanie prezentów.
Nimfadora dostała zieloną sukienkę (od Ginny), książkę(od Hermiony) i nową miotłę.
Gdy wszyscy rozeszli się do przydzielonych sypialni, Remus i Tonks wybrali się na spacer.
Wychodząc nie zauważyli Syriusza siedzącego w oknie.Poszli do parku. Dziś przystrojony był milionem światełek.
Usiedli na jednej z ławek. Rozmawiali o wszystkim.
Następnie udali się nad zamarznięte jezioro. Tonks rzuciła śnieżką w Remusa i tak rozpoczęła się wielka wojna śniegowa.
Dziewczyna wpadła do wielkiej zaspy. Remus próbując ją ratować, także w nią wpadł. Leżeli tak z parę minut, rozmawiali i wpatrywali się w gwiazdy.
-Wiesz-powiedziała, gdy zaczęli się do siebie zbliżać-powinniśmy chyba wracać.
-No tak masz rację-powiedział Remus w duchu nie zadowolony-mam pytanie.
-Jakie?-spytała, patrząc mu w oczy.
-Może spotkamy się jutro o północy nad jeziorem?
-Jesteś niemożliwy-zaśmiała się-oczywiście a do której będziemy spacerować?
-A do której byś chciała?
-Nawet do rana-powiedziała mu do ucha i oboje uśmiechnęli się.
Dalszą drogę przebyli przytuleni do siebie.
Syriusz, siedząc z nosem przy szybie, wyczekiwał ich powrotu. Gdy zobaczył ich przytulonych uśmiechnął się.
Gdy weszli, udawał że śpi.
Remus i Dora postanowili iść do pokoju na trzecim piętrze.
 Weszli do ciemnego, zakurzonego pomieszczenia. 
Remus zapalił świece na stoliku przy czerwonej sofie ze skóry.Po lewej stronie, w kominku tańczył pomarańczowy płomień.
Czarodziejka siedziała skulona u brzegu kanapy.
-Jesteś głodna?-spytał
-Troszkę tak.
-Zaczekaj tu-powiedział-zaraz wrócę.
Wrócił po 1O minutach. Trzymał srebrną tacę.
-Proszę-podał tacę-to dla ciebie.
-Dziękuje-rzekła- Syriusz opowiadał mi że grałeś na gitarze, prawda?
-Tak..-zawahał się-ale już zapomniałem.
-Moja mama Andromeda też grała.
Wpatrywali się w ogień.Remus zauważył że Tonks drży z zimna.
Wyszedł a po chwili powrócił z niebieskim kocem.
Okrył ją.
-Już lepiej?
-Tak-powiedziała-ale nie musisz być aż tak miły.
-Ale chcę... naprawdę.
-A tobie nie jest zimno?-zadała pytanie-widzę że tak-zaśmiała się.
-Przeżyje- również się zaśmiał.
-Ej no nie wygłupiaj się-powiedziała poważnym tonem-przecież nie możesz być chory.
Po chwili wstała i okryła się kocem razem z Remusem.
Siedzieli tak do późna.
Rozmawiali o swoich zainteresowaniach . Było im tak dobrze. 
Jednak oboje wiedzieli że to nie wypali.
-Remusie?
-Tak?
-A w sumie nic. Zastanawiałam się czy śpisz już
-Zasnę dopiero jak ty zaśniesz.
-No to będziemy mieć bezsenną noc.-zaśmiała się.
Remus uwielbiał jej śmiech. Był taki dziewczęcy i słodki.
Gdy Lupin uznał że zasnęła szepnął jej do ucha:
-Kocham cię mała. Jak najlepszą przyjaciółkę
.-Wiem.-opowiedziała wywołując zdziwienie na twarzy Remusa- Ja ciebie też.
Wtuleni w siebie zasnęli. Rano obudziło ich donośne pukanie. 
Lunatyk wstał i poszedł otworzyć drzwi.
-O.-Szepnął Syriusz-A ty gdzie spałeś?
-Tam -wskazał fotel.-Zejdziecie na śniadanie?
-Muszę dokończyć raport.
-A ja źle się czuje-dopowiedziała Dora.
-Dobra ale jak będziecie głodni to przyjdźcie.
Gdy Black wyszedł, Tonks zaśmiała się.
-Tak jasne na fotelu. Tylko takim podłużnym-wyśmiewała się.
-Ty nie lepsza.-dogryzł-źle się czuje-powiedział naśladując głos.
-No przynajmniej jesteśmy razem.-powiedziała i pocałowała go w policzek.
-Ale wieczór nadal aktualny?
-Tak o ile nie zaczniesz mnie unikać-znów wybuchła śmiechem.
Zszedł na dół po wodę dla Nimfadory. Na parterze zaczepił go Syriusz.
-Jak ją zranisz to...
-Uspokój się!-przerwał- Jesteśmy tylko przyjaciółmi..
-Oczywiście.-zatwierdził Syriusz.
***---------------------------------------------------------------------------------***
Kolejna notka;)
Mam nadzieje że się spodoba.
Z dedykacją dla wszystkich czytelników.

5 komentarzy:

  1. Świetny rozdział, już się nie mogę doczekac kolejnego.
    P.S.Dodawaj szybko kolejny. I życzę dużooo weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojeej. Rozwija się wątek Tonks i Lupin. Urocze. Czekam na spacer po północy. ~Black

    OdpowiedzUsuń
  3. Sorki, że dopiero teraz. Ale nadrobiłam 7 i 8 rozdział. I muszę powiedzieć, że mi się podobały. A przechodząc do tego to cieszę się, że już siebie nawzajem nie unikają i są "przyjaciółmi" przynajmniej na razie xD I to pogodzenie się w święta. Jak romantycznie. Pozdrawiam i życzę weny. Nie wiem czy czytasz mojego bloga, ale jak coś to u mnie nowość :).

    OdpowiedzUsuń
  4. I znowu Tonks i Lupin. Ach i już za to cie uwielbiam ;D A do tego duzo dialogów, a nie opisów, łatwo się czyta. Po prostu super.! Czekam na spacer o północy. Dużo weny życzę i zapraszam do mnie: dwie-historie.blogspot.com . Pozdrawiam i spadam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem, jak rozwinie się ten wątek :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń