ROZDZIAŁ 12/NIE OBCHODZONE ŚWIĘTO
Za oknem sypał biały puch. Był niczym biała pierzyna. Ogród wyglądał jak istny pałac Królowej Śniegu.Na pierwszym planie ośnieżone drzewa, chylące się ku odśnieżonej dróżce.
Przed innymi domami wesołe dzieci lepiły bałwana. Pewna para ochoczo pchała wózek z dzieckiem owiniętym różowym kocykiem.
W sypialni na Grimmauld Place 12 spała piękna, różowowłosa dziewczyna z mokrymi od łez policzkami.Z dołu słychać było brzdęk talerzy.
Istota powoli przetarła oczy. Nie wstała, lecz sięgnęła po pamiętnik swojej matki.
,, Kto książki złośliwie mi kradnie lub psuje,
Niech Voldemort go porwie i srodze katuje
Kto książki smaruje lub skazy w nich czyni
Ten ryj zamiast gęby niech ma na kształt świni
Kto karty zagina czy latem czy wiosną
Niech uszy mu długie jak osłu wyrosną
Kto książki mi łamię i karty wydziera
Ten śmiercią najsroższą niech prędko umiera.
To jest moja księga!
A kto jej krzywdę uczyni niechaj mu
się stanie jako wyżej powiedziane jest
Andromeda Black''
Tonks wiedząc że matka mogła zaczarować pamiętnik, pośpiesznie odłożyła go na półkę.
-Nie mogę tak leżeć-powiedziała i migiem ubrała czyste rzeczy.
Postanowiła zejść do kuchni i napić się kawy. Była bardzo zmęczona.
Schodząc po schodach potknęła się.
-SZLAMY, WILKOŁAKI, PRZESTĘPCY TO PRZEZ TAKICH GINĄ PORZĄDNI LUDZIE!
Reszty obraz matki Syriusza nie dokończył, ponieważ natychmiast zasłonił fo Remus.
-Cześć.-powiedziała trochę smutnym głosem-a gdzie Syriusz?
-A... Syriusz i Lena są na zakupach a potem będą u Dumbledore'a.
Tonks w duchu modliła się żeby Albus nie powiedział im prawdy.
Minęła go i usiadła na krześle przy brązowym stole. Ślepo wpatrywała się w okno.
Myślami była zupełnie gdzie indziej. Dokładniej na dworze Malfoyów.
-Wiesz... chyba musimy się pożegnać. -powiedział Remus, a Tonks poparzyła na niego zdziwiona-dziś pełnia.
-A no tak. Zapomniałam. Kiedy wrócisz?-spytała wyrwana z rozmyśleń
-Za około trzy dni.-powiedział przyglądając się jej-A ty co taka mizerna? Marnie coś wyglądasz.
-To naprawdę nic takiego.-tego tematu unikała jak ognia
-No mów. Bo sprowadzę Molly. A wtedy nie będziesz miała szans-zażartował.
-No dobrze... Ale obiecaj, że nikomu nie powiesz.
-O co chodzi?-zachęcił siadając na przeciwko.
-Pięć lat temu dostałam od Albusa tę samą misję.-zaczęła niespokojnie-pamiętam, że tego samego dnia zaręczyłam się z Michaelem Hillem. Tydzień później porwała mnie Bellatrix.-po jej policzku spłynęła pojedyncza łza, a za nią kolejne-Zabrała mnie na dwór Malfoy'ów. Draco miał 10 lat. Niewiele wiedział. Narcyza, jego matka jako jedyna mnie chroniła. No może nie jedyna bo Dracon też. Ale co wtedy mogło zrobić dziesięcioletnie dziecko? Bella torturowała mnie dwie doby. Z krótkimi przerwami. Na trzeci dzień Michael przyszedł razem ze swoją siostrą Nicole mnie ratować. Nicole była starsza od niego. Długo walczył. Był dzielny do samej śmierci. Greyback zaatakował Hill'a. Nicole krzyczała na mnie, że jestem nieodpowiedzialna, że powinnam zostać zabita. Rozumiałam ją. Bo to przecież była moja wina. Alecto Carrow rzuciła na nią zaklęcie zapomnienia,a Bellatrix zaklęcie Expeliarmus. Zaklęcia, złączyły się i Nicole do dziś jest w śpiączce. Lucjusz zabił Michaela. Fenrir poważnie zranił Malfoy'a... chciał mieć w swoich szeregach kolejną ofiarę. Mnie uratował Moody. Dzięki niemu żyje. Nie każdy jest mu za to wdzięczny. Parę osób wręcz nienawidzi go za to. Rodzina Hill'ów obarcza mnie winą za jego śmierć, a Alasora za uratowanie mnie. -płakała - Zresztą nie tylko oni. A ja boję się że to znów się wydarzy.
Remus wstał i podszedł do niej. Przytulił ją jak najlepszą przyjaciółkę i starał się ją uspokoić.
-To nie twoja wina.-pocieszał-Kto jeszcze o tym wie?
-Kingsley, Moody,rodzina Nicole, ty i Dumbledore'owie.
-Nie obwiniaj się za tamte wydarzenia.
-dziękuję, Remusie.
-Do zobaczenia- uśmiechnął się ciepło i wyszedł.
Nimfadora poczuła ulgę po tej rozmowie. Widocznie była jej potrzebna.
Cieszyła się, że może pobyć przez chwilę sama. Jej szczęście jednak nie trwało długo.
Po chwili przyszedł Syriusz w towarzystwie Leny. Nieśli wielkie torby z jedzeniem i piciem.
-Tonks, mam nadzieje, że pomożesz nam coś przygotować na wieczór? Myślę, że Stworek nie jest za dobrym kucharzem, więc wole poprosić o pomoc ciebie-mówił Syriusz.
-No pewnie. Idźcie się wysuszyć... Bo przemokliście do ostatniej nitki.-powiedziała a oni szybko wbiegli na piętro.
Nie udali się jednak do któregoś z pomieszczeń, a stanęli w kącie. Było to miejsce w którym było brudno, a wszędzie wiły się pajęczyny. Nikt o zdrowych zmysłach nie zatrzymałby się tu na rozmowe.
-Lena...-syknął
-Czego?-spytała słodkim głosem.
-Pomóż mi zeswatać Nimfę i Remusa.-pierwszy raz nazwał tak Dorę. Od razu pomyślał że będzie ją tak nazywał.
-Co za Nimfę?-zdziwiła się-aaa... że Tonks. A co ty się w elfa miłości bawisz?
-Ćsi...!Musisz mi pomóc!.-prosił ją dlatego, że Lena w 1/4 była elfem miłości.
Elfy te miały wielki dar. Potrafiły swatać ale i kłócić ludzi. Były troszkę podobne do wil, ale były milsze.
-No dobrze już.
-Myślisz że to się uda?-spytał szeptem
-Jasne, a Dumbledore adoptuje Voldemorta-zaśmiała się bezgłośnie
-Więcej optymizmu
Zapewne dalej by się spierali, ale Tonks słysząc ich szepty, postanowiła interweniować.
-Może zamiast tak szeptać, to przebierzcie się i pomóżcie Stworkowi albo chociaż mi!
-Żywa Andromeda-westchnął Black
-Dokładnie-potwierdziła Lena.
-Dobrali się jak jednorożec z trestalem-westchnęła i wróciła do kuchni.
Nie chciało jej się robić kawy dla wszystkich więc poprosiła skrzata.
Wrócił po paru minutach ze srebrną tacą, na której stały trzy kawy i talerz ciastek.
-Przepraszam za te ciastka, ale pani Dora była taka smutna...Czy mam się ukarać?-zapytał i już chciał zrobić sobie krzywdę.
-NIE Stworku. A co więcej to ty też się poczęstuj.-powiedziała Tonks.
Skrzat kiwnął głową i zabrał dwa ciastka.
Do wieczora Syriusz i Lena wtajemniczyli w swój plan połowę zakonu.
Noc sylwestrowa zbliżała się wielkimi krokami. Dora nie miała ochoty zostać na wielkim przyjęciu więc uciekła do sypialni. Minutę przed dwunastą wystraszył ją skrzat.
-Pani pozwoli że wprowadzę gości.-powiedział a za nim weszli Fred i George.
Co prawda Tonks nie znała bliźniaków za bardzo, ale jednak kiedyś parę razy się widzieli.
-Co na wielkiego niuchacza tu robicie?-spytała z niedowierzeniem.
-Szlaban-westchnął George
-Mama i wszyscy na dole, a my tu z tobą.-powiadomił drugi rudzielec.
-Jak już jesteście to pewnie macie macie plan, jak nie zanudzić się na śmierć?
-No jasne! Może w Eksplodującego Durnia?-spytał Fred
-Och! Sam jesteś durniem Fred! Może coś mugolskiego?
-Co w końcu?-spytała trochę zniecierpliwiona Dora
-No niech będzie... to co Czarobuly?-spytał George.
-Dobra może być.Zasady są proste. Malujesz różdżką jakiś obraz a pozostali zgadują co to. Ja zaczynam.
Fred narysował szampon o nazwie ,,Black Magic''i przekreślił go czarną linią.
-Snape-zgadł George
Kolejny bliźniak narysował wielkie koło w bluzie z literą ,,R"
-Ron-zaśmiała się Tonks. Nie lubiła za bardzo Rona. Wydawał jej się sztywny i zbyt poważny. Ale postanowiła, że nie będzie oceniać, ponieważ rozmawiała z nim raptem dwa razy.
Tonks narysowała Syriusza i Lenę.Postanowiła dać Syriuszowi ten obrazek, w przeprosinach za zniknięcie z wielkiej imprezy.
Bawili się tak dłuższą chwilę. Potem bliźniacy wrócili do siebie.
Leżąc już w łóżku, Tonks zaczęła rozmyślać o swoich relacjach z Weasley'ami. Najbardziej lubiła Charliego i Billa, bliźniacy także wydawali się sympatyczni
Jednak uznała że jej ulubienicą jest Ginny. Ta dziewczyna była wprost super. Zawsze miały tematy do rozmowy. Ginny potrafiła pocieszyć Dorę, jak nikt inny.
Słyszała głosy dochodzące z dołu. Ostatecznie zasnęła.
__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________Nie wiem jak wam, ale mi się ten rozdział najmniej podoba... No trudno...
Miłego komentowania!
Pozdrawiam;*
No, biedna Dora, ale sądziłam, że jakoś to rozpiszesz ;)
OdpowiedzUsuńHah, elf miłości xD Aleś wymyśliła xD Nie, no ogólnie jest fajnie, tylko trochę krótko i za mało opisów uczuć, poza tym super. Ha, ha, Syriusz swatka xDD
Zgadzam się z przedmówczynią... Za mało opisów przeżyć, a ta cała historia z torturowaniem trochę zbagatelizowana. No i za krótko... Rozpisz się czasem dziewczyno! :)
UsuńTen rozdział jest super ;D elf miłości :D haha ciekawa jestem co jeszcze się pojawi w twoim blogu :D no i wcisnęłaś jeszcze tu bliźniaków ♥,♥ ;D ten rozdział mi się najbardziej jak na razie podoba, ale jak mówisz, że tobie najmniej, no to dawaj kolejne to stwierdzę czy się z tobą zgadzam ;)
OdpowiedzUsuńNo, a to co mi się w tym rozdziale najmniej podobało to za mało Topin, ale i tak spoko ważne, że bliźniaki poprawiły trochę humorek Dorze.
Pozdrawiam i życzę WENY ! ;D
Matko! Trochę nudniejszy ale nie jest zły! Kiedy w końcu zaprosi ją na ten bal?! Pisz szybko! Nie wiesz kiedy będzie następny rozdział...miłość od zawsze(...)? Zapraszam na mojego- ginny- jej cenne zycie- jutro ukaże się ( mam nadzieje) pierwsza notka:-) :-) :-) zapraszam...wpadnij:-) :-) :-)
OdpowiedzUsuńAlcia
ekstra ;d
OdpowiedzUsuńSyriusz swatką? oj będzie się działo!
fajnie by było, gdyby Remus zaczął się spotykać z Dorą już w nexcie, bo wszystko na to wskazuje... w każdym razie chyba już niebawem :D
Super rozdział, biedna Tonks :<
Ogółem wszystko ekstra i nie mogę się doczekać następnego!
Pozdrawiam,
Jestęę Kottę
Fajnie to zmieniłaś! Jest trochę ciekawsze i oczywiście więcej przejrzyste..ale dobra nie będę wymyślać bo rozdział jest super! Nie wie ktoś kiedy będzie nn w miłość od zawsze(...) ? Edzio! Miał być w sobote!
OdpowiedzUsuńJutro u mnie'''ginny-jej-cenne-zycie pojawi się pierwsza notka..serdecznie zapraszam!
Alcia lub Zaajebista
http://remadora-forever.blogspot.com/ pierwszy rozdział na moim blogu. :) zapraszam. :)
OdpowiedzUsuńWow!Wow! Zmieniłaś tło...kurwajebiście fajne...pytanko-jak zrobić żeby z tyłu( tam gdzie tytuł bloga) były obrazki!?- pls.....odpowiedz
OdpowiedzUsuńKiedy nn na miłość od zawsze?!
Pozdro!
No w układzie;)
UsuńHeh....a tam gdzie?:-) :-)
Usuńkiedy nn na miłóść od zawsze...?
Tam jest takie u góry coś;)
UsuńNowe notki u mnie! :)
OdpowiedzUsuńChcę więcej krwi!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
yaoi-tomarry.blogspot.com